Napisać, że byłem chory to jak nic nie napisać. Jak w każdy poniedziałkowy poranek już miałem zerwać się z łóżka niczym młoda czapla do lotu i radośnie podśpiewując ruszyć do mojego miejsca relaksu zwanego pracą, gdy poczułem, że coś jest nie tak. Co jest dzisiaj z tą grawitacją? – pomyślałem, kiedy moja głowa opadła bezwładnie na poduszkę. Nadludzkim wysiłkiem, zwalczyłem jednak opór powietrza i zwlokłem się z legowiska. Popołudnie rozwiało wszelkie wątpliwości. Wirus ściął mnie z nóg jak gilotyna głowę Ludwika XVI. Kolejne dni to…Continue Reading „Wirus groźny dla mężczyzn”

Pytacie mnie często w listach co zrobić, żeby zminimalizować stres rodzica. Tak na serio to nikt mnie o to nie pytał, ale i tak wam opowiem. Dzisiaj opowiem wam o metodzie unikania problemów. W metodzie „unikania” chodzi zasadniczo o minimalizowanie ryzyka, czyli np nie wychodzimy z dzieckiem na tzw. miasto do momentu opanowania przez owe dziecko sztuki korzystania z toalety. W tym przypadku unikamy sytuacji, która spędza sen z powiek wielu młodym rodzicom czyli  kupa w miejscu publicznym. Niestety to rozwiązanie ma swoje minusy. Koło…Continue Reading „Ojciec radzi”