Kiedy za dziecięciem Twym ciągną się gile wszystkich kolorów tęczy i po jego przejściu wygląda jakby właśnie przepełznął ślimak, Ty już od tygodnia miałeś w planie pójść na te fajne zajęcia rozwojowo-sensoryczne, gdzie główną atrakcją dla Twej pociechy będzie grupowe lizanie zabawek i mimo, że tak rzadko wychodzisz ostatnio z chaty i że stawiasz na rozwój dziecka, zaklinam Cię póki Twe dziecko jest nosowo nieszczelne wstrzymaj się idź za tydzień ktoś musi przerwać ten zasmarkany krąg

Peppa

– Okey, dzisiaj założymy piżamkę z Peppą. Super, nie? Przekazałem mojemu dziecku ten jakże niewinny komunikat, po czym nastąpiły sceny znane najczęściej z filmów o egzorcyzmach. Spazmatyczny płacz, histeria, rzucanie się na podłogę. Przeczekałem spokojny niczym 100-letni, medytujący mnich. Za stary ze mnie lis, żeby się przejmować takimi numerami, zwłaszcza w fazie przedsenno-łazienkowej. Po chwili uspokoiła się. – To nie chcesz tej piżamki? – Chcę, ale to nie Peppa, to George. Aha.

Albo wtedy, gdy żona namawia Cię żebyś poszedł z nią na te jej „power-body-pumpy” coś tam i ty się uśmiechasz i myślisz sobie, że czemu nie, lajcik, dziewczyńskie ciężarki, muzyczka, ogólnie delikatna rozgrzewka i że ło to im pokażę, a potem pokazujesz, ale głównie sobie, że w formie to jesteś, ale raczej takiej do ciasta i na koniec cieszysz się, że kiedy oczy zachodziły Ci mgłą nie zrobiłeś sobie wstydu i nie zemdlałeś na środku sali, tuż za tą panią koło 50-tki, która nawet się…Continue Reading „Te straszne różowe hantelki”

zabawy z lutownicą

Zepsuła się jedna z ulubionych zabawek Polki. Kiedyś grała i świeciła, teraz tylko świeciła. Postanowiłem wyrwać się ze szponów bezmyślnego konsumpcjonizmu i naprawić ją zamiast wyrzucić. W końcu od czego jest tata? Pewnie kabelek się oderwał od głośniczka, nic wielkiego. Od kolegi pożyczyłem lutownicę i cynę, z czeluści schowka wyciągnąłem śrubokręt, a z czeluści szafki ciastka. Od Polki przyniosłem lampkę, żeby mieć lepsze światło, jednak po chwili przyszła Polka i mi ją zabrała, na odchodnym rzucając „Moja”. Niezrażony zabrałem się do pracy. Wszystko elegancko porozkręcałem,…Continue Reading „Krótka historia pewnej naprawy”