Praktycznie nie rozstawaliśmy się. Byliśmy nierozłączni jak „Masza i Niedźwiedź”. 2,5 roku idealnej symbiozy. Tydzień temu myjąc ręce zorientowałem się, że zniknęła. Moja obrączka ślubna przepadła jak pieniądze z Amber Gold. Zrobiłem szybką retrospekcję. Pamiętałem, że kilka godzin wcześniej pisząc na komputerze, obkręcałem ją wokół palca zastanawiając się nad kolejnym zdaniem. Taki odruch, bo od początku była trochę luźniejsza. Pod wieczór ogarniałem pokój po przejściu huraganu Pola, a później wyszedłem wynieść śmieci. Pół biedy jeśli wsiąkła w domu, ale na dworze? Kaplica. Na chodnikach było…Continue Reading „O zgubnych skutkach wynoszenia śmieci”

Święta

Przypominam historię sprzed roku, spora część z was jej nie zna, a ja do dzisiaj na wspomnienie o niej mam zakwasy. Występują: Pola – dziecko w wieku 1,5 roku Matka Polki -matka dziecka Ja – ojciec dziecka. Przez najbliższe 2 tygodnie od rana do popołudnia będę ogarniał wulkan energii zwany Polą. To się urlop nazywa, a powinno „urlop”. Ale spoko, wiadomo, nauka odróżniania dobra od zła, czas ojciec-córka, niezapomniane wrażenia, zacieśnianie więzi i takie tam. Staram się być kreatywny, więc dbam o to, żeby moje…Continue Reading „Opowieść przedwigilijna”

Napisać, że byłem chory to jak nic nie napisać. Jak w każdy poniedziałkowy poranek już miałem zerwać się z łóżka niczym młoda czapla do lotu i radośnie podśpiewując ruszyć do mojego miejsca relaksu zwanego pracą, gdy poczułem, że coś jest nie tak. Co jest dzisiaj z tą grawitacją? – pomyślałem, kiedy moja głowa opadła bezwładnie na poduszkę. Nadludzkim wysiłkiem, zwalczyłem jednak opór powietrza i zwlokłem się z legowiska. Popołudnie rozwiało wszelkie wątpliwości. Wirus ściął mnie z nóg jak gilotyna głowę Ludwika XVI. Kolejne dni to…Continue Reading „Wirus groźny dla mężczyzn”

Pytacie mnie często w listach co zrobić, żeby zminimalizować stres rodzica. Tak na serio to nikt mnie o to nie pytał, ale i tak wam opowiem. Dzisiaj opowiem wam o metodzie unikania problemów. W metodzie „unikania” chodzi zasadniczo o minimalizowanie ryzyka, czyli np nie wychodzimy z dzieckiem na tzw. miasto do momentu opanowania przez owe dziecko sztuki korzystania z toalety. W tym przypadku unikamy sytuacji, która spędza sen z powiek wielu młodym rodzicom czyli  kupa w miejscu publicznym. Niestety to rozwiązanie ma swoje minusy. Koło…Continue Reading „Ojciec radzi”