Rodzicu! Nigdy nie myl Peppy z Georgem

555

Peppa– Okey, dzisiaj założymy piżamkę z Peppą. Super, nie?
Przekazałem mojemu dziecku ten jakże niewinny komunikat, po czym nastąpiły sceny znane najczęściej z filmów o egzorcyzmach. Spazmatyczny płacz, histeria, rzucanie się na podłogę. Przeczekałem spokojny niczym 100-letni, medytujący mnich. Za stary ze mnie lis, żeby się przejmować takimi numerami, zwłaszcza w fazie przedsenno-łazienkowej. Po chwili uspokoiła się.
– To nie chcesz tej piżamki?
– Chcę, ale to nie Peppa, to George.

Aha.